Rocznice i święta
12.12.2020

115. rocznica urodzin Wasilija Grossmana

Najważniejsze dzieła Wasilija Grossmana ujrzały światło dzienne wiele lat po jego śmierci. Mimo to powieść "Życie i los" uważana jest za jedno z najważniejszych świadectw literackich o drugiej wojnie światowej, a "Czarna księga" stanowiła pionierskie przedsięwzięcie dokumentujące Holokaust.

Wasilij Grossman urodził się 12 grudnia 1905 r. w Berdyczowie na Ukrainie. Wywodził się z rodziny żydowskiej na tyle zasymilowanej, że sam nie mówił w jidysz, mimo że na początku dwudziestego wieku Żydzi stanowili 80 procent ludności jego rodzinnego miasta. Ukształtowała go kultura rosyjska i zachodnia: dzieciństwo spędził w Szwajcarii, matka była nauczycielką francuskiego, a ojciec inżynierem w kopalniach Donbasu.

Ale to właśnie w Berdyczowie Grossman umieścił akcję swego debiutanckiego opowiadania. Zwróciło ono uwagę Maksyma Gorkiego, wówczas guru literatury radzieckiej. Dzięki jego patronatowi Grossman, który przez pierwsze lata po ukończeniu studiów chemicznych szedł śladem zawodowym ojca, został profesjonalnym pisarzem. W 1937 r. przyjęto go do Związku Literatów ZSRR.

Najważniejsze dokonania literackie Grossmana są związane z tematyką drugiej wojny światowej. Po niemieckim ataku na ZSRR w 1941 r. pisarz wstąpił do wojska i został korespondentem wojennym dziennika Armii Czerwonej „Czerwona Gwiazda”. Brał udział w najważniejszych bataliach na froncie wschodnim: obronie Stalingradu, bitwie na Łuku Kurskim, ofensywie letniej 1944 i walkach na przedpolach Warszawy, zdobyciu Berlina. Był jednym z pierwszych korespondentów opisujących wyzwolony obóz koncentracyjny na Majdanku. Jego reporterska broszura o Treblince została włączona do materiału dowodowego podczas procesu w Norymberdze. Uderza w niej scjentystyczny opis mechanizmu śmierci w komorze gazowej – autor niewątpliwie wykorzystał tu wcześniejsze doświadczenie zawodowe jako inspektora jakości powietrza w kopalni.

Reportaże i opowiadania z frontu przyniosły Grossmanowi sławę i popularność. Odbiegały swoim językiem od propagandowej sztampy oraz – na ile pozwalały na to ograniczenia cenzuralne – szczerze ukazywały nie tylko bohaterstwo żołnierzy, ale i tragizm wojny i związane z nią cierpienia. W zapiskach, które mogły się ukazać dopiero wiele lat po jego śmierci, pisarz odnotowywał też rozboje i gwałty dokonywane przez sowieckich żołnierzy.

Podczas marszu Armii Czerwonej na zachód Grossman poznawał skalę zbrodni popełnionych przez Niemców na Żydach. Dowiedział się o wymordowaniu Żydów z Berdyczowa, wśród nich matki, z którą łączyła go silna więź. Na prośbę Żydowskiego Komitetu Antyfaszystowskiego podjął się wraz ze znanym pisarzem Ilją Erenburgiem zredagowania "Czarnej księgi", zawierającej zbierane na gorąco relacje i dokumenty o niemieckich zbrodniach na Żydach-obywatelach ZSRR. Ta kilkusetstronicowe dzieło zawiera również świadectwa o zagładzie Żydów polskich. Zgodnie z oficjalnym sowieckim punktem widzenia obejmuje bowiem tereny ZSRR w granicach z 1941 r., w tym okupowane wschodnie województwa Polski, a także Litwę, Łotwę i Estonię. Są tam więc m.in. relacje ze Lwowa, Brześcia, Białegostoku, Wilna, a także dotyczące obozów zagłady w Treblince, Sobiborze i Oświęcimiu. Sam Grossman opisał w "Czarnej Księdze" zagładę Żydów z Berdyczowa.

"Czarna księga" nigdy się jednak w ZSRR nie ukazała. Stalin traktował Żydowski Komitet Antyfaszystowski całkowicie instrumentalnie. Był mu potrzebny dla mobilizowania na Zachodzie, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, poparcia dla wysiłku wojennego ZSRR. Po wojnie Komitet stał się zbędny, a wręcz niewygodny. Jego działalność przyczyniała się umacniania tożsamości żydowskich obywateli ZSRR, niepożądane stały się kontakty na Zachodzie, a dokumentowanie wyjątkowości niemieckiej polityki eksterminacyjnej wymierzonej w Żydów podważało propagandowe tezy o martyrologii całego "narodu radzieckiego".

Już w 1946 r. wysunięto zarzuty, że działalność Żydowskiego Komitetu Antyfaszystowskiego ma „coraz bardziej nacjonalistyczny, syjonistyczny charakter i obiektywnie sprzyja wzmocnieniu żydowskiego, reakcyjnego burżuazyjno-nacjonalistycznego ruchu za granicą, i podgrzewa nacjonalistyczne, syjonistyczne nastroje wśród części obywateli radzieckich żydowskiego pochodzenia”. W tej atmosferze Stalin podjął decyzję o niepublikowaniu gotowej już do druku "Czarnej Księgi". Jej pierwsze rosyjskie wydanie – na podstawie uratowanych przez córkę Erenburga odbitek korektorskich – ukazało się dopiero w 1993 r. w Wilnie, a pierwsze wydanie polskie – w 2020 r. 

W końcu 1948 r. Żydowski Komitet Antyfaszystowski został rozwiązany pod jeszcze dalej idącymi zarzutami uprawiania działalności wywrotowej i wywiadowczej na rzecz imperialistów. W Związku Radzieckim zaczęła się nagonka antysemicka, zwana oficjalnie walką z syjonizmem. Przewodniczący Komitetu Salomon Michoels został prawdopodobnie zamordowany przez NKWD, a kilkunastu członków prezydium aresztowano. Latem 1952 r. trzynaścioro z nich skazano na śmierć i stracono. Falę represji wymierzonych wobec Żydów zakończyła dopiero śmierć Stalina w marcu 1953 r. 

Wasilij Grossman jako redaktor "Czarnej księgi" także był zagrożony aresztowaniem, chociaż ostatecznie do tego nie doszło. Miał wiele szczęścia, bo w stalinowskim ZSRR zawód pisarza i zaangażowanie w życie publiczne nie były bezpiecznymi zajęciami. Zwłaszcza że Grossman wielokrotnie wykazywał się osobistą odwagą i nonkonformizmem. Nigdy nie wstąpił do partii komunistycznej, niejednokrotnie zdarzało mu się wycofywać z druku swoje utwory, gdy nie chciał ulec ingerencjom cenzury, a podczas Wielkiej Czystki lat 1937-1938 r. z sukcesem zabiegał o zwolnienie z więzienia żony aresztowanego i skazanego na śmierć pisarza, z którą sam się potem związał. Jego syn Fiodor Huber, którego Grossman przysposobił, opublikował po latach biografię ojczyma.

W groźnym i ponurym początku lat pięćdziesiątych będący w niełasce Grossman przystąpił do pracy nad swoim dziełem życia – epicką powieścią osadzoną w kontekście bitwy stalingradzkiej. Epopeja "Życie i los" porównywana jest często do "Wojny i pokoju" Lwa Tołstoja. Chociaż Grossman złożył swą powieść w wydawnictwie w 1960 r., w okresie postalinowskiej odwilży, okazała się ona niecenzuralna. Zbyt czytelne były paralele między dwoma systemami totalitarnymi – nazizmem i komunizmem – które kształtowały losy bohaterów powieści. Na skutek donosu wydawnictwa KGB skonfiskował maszynopis powieści, a autor usłyszał od nadzorującego "front ideologiczny" sekretarza KC Michaiła Susłowa, że będzie mogła się ukazać nie wcześniej niż za dwieście lat. 

Grossman, który zmarł na raka w 1964 r., rzeczywiście nie dożył publikacji swego najważniejszego dzieła. Kopia maszynopisu ukryta u przyjaciół została przemycona na Zachód i w 1980 r. powieść ukazała się po francusku w Szwajcarii. Pierwsze rosyjskie wydanie "Życia i losu" opublikowano w ZSRR dopiero w 1988 r. podczas pieriestrojki, a pierwsze wydanie polskie w 2009 r. 

autor: Krzysztof Persak